lut 03 2005

Czarnobyl


Komentarze: 2

Na czym polega wina państwa polskiego związana z katastrofą czarnobylską?

Raport zespołu Wierusza, jedyny kompleksowy raport w tej sprawie:

 

„Błędy i niedociągnięcia w sprawach ochrony radiologicznej, zarówno w pierwszych dniach po katastrofie w Czarnobylu, jak i w latach następnych, sa przede wszystkim wynikiem dominacji polityki nad porofesjonalizmem.

[...]

Opóźnienie, co najmniej o dobę, podjęcia przez administrację państwową właściwych działań, związanych z zaistnieniem nadzwyczajnego zagrożenia środowiska naturalnego, było wynikiem celowej opieszałości spowodowanej względami politycznymi.”

 

Złamano prawo, narażono ludzi – nie tylko w pierwszych dniach, ale w pierwszych latach. Mówię o Polsce, nie o ZSRR.

 

„Ocenia się, że w Polsce na terenach silnie skażonych 5 % dzieci otrzymało maksymalne dawki obciążające tarczycę, wynoszące do 200 mSv.”

 

Należało natychmiast ostrzec ludzi, aby ograniczyli przebywanie na otwartej przestrzeni – zwłaszcza dzieci, najbardziej narażone na późniejsze negatywne skutki promieniowania.

 

„Szacuje się, że w Polsce, w wyniku katastrofy czarnobylskiej, w ciągu około 50 lat może dodatkowo umrzeć na nowotwory złośliwe 740-6600 osób. [...] Czas utajnienia, to jest okres od napromieniowania do pojawienia się pierwszych klinicznych objawów choroby nowotworowej, jest różny dla różnych nowotworów. Białaczka i nowotwory kości charakteryzują się najkrótszym (2-4 lata) czasem utajnienia, dla nowotworów tarczycy wynosi on 5-10 lat.”

 

„Na skutek lokalnych deszczów w wielu rejonach Polski, gdzie skażenie powietrza było niewielkie, wystąpiło wielokrotnie większe skażenie terenu.”

 

Z dokumentów Zakładu Ochrony Radiologicznej w Świerku o skażeniach radioizotopami cezu:

 

„[...] stan ten zmienił się raptownie w godzinach porannych 28 kwietnia 1986 – wykryto pierwsze skażenie, również u człowieka. Skażenia takie sa w grupie narażenia zawodowego w Polsce niezwykle rzadkie.”

 

„Stwierdzono, że zawartości obu izotopów cezu w organiźmie ludzkim wzrastały do końca 1986 r. w sposób wskazujący na wchłonięcia wielokrotne, a nawet zbliżony do ciągłego. Powodem tego była obecność izotopów w produktach żywnościowych. Można przyjąć, że wchłonięcia w końcu kwietnia i na początku maja nastąpiły drogą oddechową, zaś dalszy wzrost zawartości cezu w organiźmie pochodził z wchłonięć drogą pokarmową.”

 

klemens : :
03 lutego 2005, 14:04
ciężki...
03 lutego 2005, 11:52
W winę państwa polskiego (o ile na pewno było polskie) nikt chyba nie wątpi, nawet w tamtych czasach głośno się o tym mówiło, to był temat na czasie, sądzę, że i ty pamiętasz co nieco z tamtego ogólnonarodowego oburzenia. Wszyscy wiedzieli o świecących grzybkach, krążyły o nich dowcipy, a mimo to całe wycieczki wyjeżdżały, żeby je zbierać i jeść. Dotarłeś do jakichś badań naukowych potwierdzających przypuszczenia dotyczące zachorowań na nowotwory? Ktoś to badał? Ktoś udowodnił związek skutków awarii z chorobą? Dane statystyczne to jeszcze nie ludzie. Ufff ciężki kawałek chleba...

Dodaj komentarz